Osoby, które jako pierwsze inspirowały mnie muzycznie to rodzina,
w której wszyscy od pokoleń śpiewają bądź grają na różnych instrumentach.
Pierwszych przyśpiewek i melodii góralskich nauczyłam się od swych dziadków którzy byli miłośnikami folkloru górali żywieckich.
Od dziecięcych lat, jako muzyk ludowy prezentuje instrumenty góralskie w formie audycji i koncertów. Obserwowałam wielu podhalańskich i beskidzkich muzykantów m.in Józefa Brodę - znanego folkloryste z pobliskiego Koniakowa z którym miałam okazje zagrać koncert dla polonii austriackiej w Wiedniu w składzie: gajdy i skrzypce
w styczniu 2009 roku.
Również w styczniu 2009 roku zostałam oficjalnym członkiem Związku Podhalan -Oddziału Górali Żywieckich.
Jestem przeciwnikiem ścisłego łączenia muzyki źródeł z rytuałami pogańskimi, które miały swe miejsce w przeszłości.
Sam fakt koncertowania na instrumentach pasterskich spotyka się z różną opinią, gdyż w czasach odległych tylko mężczyźni mogli grać i pokazywać swe umiejętności na piszczałkach czy innych pasterskich instrumentach.
Tak jak pisałam wcześniej, chcę prezentować i koncertować na swych instrumentach w absolutnej wolności, oczywiście zawsze przypominam o tradycjach i kulturze góralskiej, która jest mi niezwykle bliska i niezwykle ważna.